Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

24 maja 2015

Dz 2,1-11; 1 Kor 12,3-7; J 20,19-23
Dzień Pięćdziesiątnicy, czyli pięćdziesiąty dzień po zmartwychwstaniu Chrystusa, jest nazwany w Kościele dniem Zesłania Ducha Świętego, bo rzeczywiście 50 dni po wydarzeniu zmartwychwstania Pana nastąpiło to wydarzenie zstąpienia na apostołów, czyli na pierwotny Kościół, Ducha Świętego. Okazją ku temu były celebrowane przez Żydów dożynki, czyli święto plonów (Hag Szavuot, tzw. Święto Tygodni), które było połączone z przyniesieniem przez Mojżesza dekalogu ze swiętej góry Horeb. Dlatego nie dziwią pobożne tłumy Żydów zebrane w tym dniu w Jerozolimie. Poprzez ten żydowski, świąteczny kontekst, zmartwychwstały Pan chce nam powiedzieć, że prawdziwym plonem i owocem jego dzieła zbawczego jest dar Ducha Świętego, który da pierwotnemu Kościołowi moc z nieba; da skostniałemu dekalogowi Starego Testamentu nowy powiew i żar jego duchowego wypełnienia; sprawi, że Kościół Chrystusowy będzie wiedział jak dojść do szerokiej rzeszy ludzi z całego świata, by zanieść mu Ewangelię zbawczą, co wyraża symboliczny dar różnych języków. Właśnie w tym Duchu Świętym dzieło zbawcze Chrystusa znajduje dopiero teraz swe duchowe wypełnienie, tzn., że każdy z nas w tym Duchu się zbawia, korzystając ze środków zbawczych zostawionych przez Chrystusa w jego Kościele. To właśnie oznaczają słowa św. Pawła z dzisiejszego drugiego czytania: „Nikt nie może bez pomocy Ducha Świętego powiedzieć: ‘Panem jest Jezus’”. Nie powinno też dziwić, dlaczego pierwszym zadaniem Kościoła po zesłaniu Ducha Świętego jest głoszenie pokoju, które Jezus połączył z udzielaniem sakramentu pojednania, czyli odpuszczania grzechów, bowiem to był naczelny zamiar jego dzieła zbawczego: umrzeć, by nas wyzwolić z grzechów. Szafowanie tego sakramentu w Duchu Chrystusowym przynosi bowiem prawdziwy pokój w sercach ludzi; pokój, który następnie będzie się udzielać w rodzinach, społeczeństwie i na całym świecie.