Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Żadnemu chrześcijaninowi nie trzeba przypominać o zbawczym znaczeniu krzyża Chrystusowego. I choć nie wszyscy ludzie uznają tę jego wartość zbawczą wiedzą jednakże, że był on formą śmierci historycznego Jezusa, proroka z Nazaretu, z którym chrześcijanie wiążą swoje zbawienie, tzn. wybawienie z więzów grzechu i śmierci. Wspominanie tego wydarzenia ma miejsce w Wielki Piątek, podczas Wielkiego Tygodnia. Jednak towarzysząca temu zaduma nad tajemnicą śmierci i atmosfera świąt wielkanocnych nie pozwala wchodzić głębiej w temat znaczenia krzyża Chrystusowego z całym jego bogactwem. Okazją do tego stało się święto Podwyższenia Krzyża Świętego, któremu początek dało historyczne wydarzenie odnalezienia krzyża Chrystusa trzy wieku po Jego śmierci.

Znalezienie krzyża Chrystusa
Po zburzeniu Jerozolimy (70 rok po Chr.) oraz ustaniu prześladowań chrześcijan w cesarstwie rzymskim, w IV wieku, nastąpił wreszcie dogodny moment do poszukiwań pamiątek po zmarłym Chrystusie. Było to tym łatwiejsze, że sam cesarz przyjął chrześcijaństwo i ogłosił je jako religię państwową (313). Szczególnie poszukiwanym był krzyż Chrystusa wyrzucony po Jego śmierci do publicznego wysypiska i zakopany nieopodal miejsca egzekucji. Właśnie on stał się celem specjalnej ekspedycji naukowej zorganizowanej przez św. Helenę, matkę cesarza Konstantyna Wielkiego, w 320 roku. Po kilku miesiącach intensywnych wykopalisk odnaleziono wreszcie poszukiwany krzyż, 14 września, i na jego cześć zaczęto wznosić w Jerozolimie dwie bazyliki: Męczenników, nazwanej później bazyliką Krzyża Świętego, i Zmartwychwstania Pańskiego, na Kalwarii, które wykończono i połączono wspólnym dziedzińcem 15 lat później, dokładnie 13 września 335 r. Ich poświęcenie dnia następnego stało się oficjalnym momentem liturgicznego celebrowania uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego najpierw dla tych dwóch bazylik, później dla całego chrześcijaństwa. Św. Cyryl, patriarcha Jerozolimy (+387), podaje, że św. Helena miała podzielić odnaleziony krzyż Chrystusa na trzy części i ofiarować je ówczesnym głównym ośrodkom chrześcijaństwa: Jerozolimie, Rzymowi i Konstantynopolowi.

Cześć dla Świętego Krzyża
W 614 roku nastąpił najazd Persów na Ziemię Świętą i splądrowanie przez nich Jerozolimy wraz z wyburzeniem jej kościołów. Wiedząc o wartości relikwii krzyża Chrystusa dla chrześcijan zabrano go do perskiego skarbca. Dopiero odwet cesarza Herakliusza pozwolił odzyskać jerozolimską część krzyża w 629 r. Tradycja podaje, że sam cesarz próbował go wnieść na swoich ramionach na Kalwarię, lecz nie dał rady, gdyż był ubrany w bogate (ciężkie od klejnotów), cesarskie szaty. Dopiero, kiedy je zdjął, w wielkiej pokorze mógł go tam triumfalnie wprowadzić. Z czasem rozczłonkowany niegdyś na trzy części krzyż podzielono na jeszcze drobniejsze części, aby każda znaczniejsza świątynia w Europie mogła mieć bodaj jej małą relikwię. Dziś duże fragmenty Krzyża Świętego znajdują się w kościele sw. Guduli w Brukseli, w bazylice sw. Piotra i Santa Croce w Rzymie oraz w katedrze Notre Dame w Paryżu. W Polsce cząstki relikwii posiadają m. in. kościół dominikanów w Lublinie i sanktuarium Krzyża Świętego na Łysej Górze w Górach Świętokrzyskich, skąd też pochodzi ich nazwa. Ku czci Krzyża Świętego wzniesiono wiele kościołów. Istnieje też kilka rodzin zakonnych pod nazwą Krzyża Świętego. Średniowiecze i barok wyróżniały się pobożnością do Męki Pańskiej, a ci najgorliwsi wyznawcy od samego początku byli obdarzani stygmatami, i tak jest po dziś dzień (św. Paweł, św. Franciszek z Asyżu, Teresa Neuman, św. o. Pio, i inni).

Chrześcijański znak krzyża
Cesarz Konstantyn, z racji znamion hańby społecznej, jaką krzyż w sobie nosił w jego pierwotnym pogańskim zamiarze, zniósł karę śmierci przez ukrzyżowanie (337), natomiast wprowadził kult zbawczego krzyża Chrystusowego, dla którego bezpośrednim motywem było odnalezienie jego relikwii. Ewangelista Jan, zgodnie z przekonaniem samego Jezusa, widział w Jego zbawczym ukrzyżowaniu prowadzącym do zmartwychwstania, wywyższenie Syna Bożego nad grzesznym światem, stąd święto krzyża przyjęło nazwę Podwyższenia. Na malowidłach katakumbowych nie znajdziemy jeszcze przedstawień ukrzyżowania. Św. Justyn w II w. podaje przykłady reakcji pogan na symbol krzyża, dla których totalnym głupstwem było stawianie na jednym poziomie Ukrzyżowanego i Stworzyciela świata, o czym też wspomina św. Paweł (Kor 1,22-23). Sto lat później, dzięki znalezisku relikwii krzyża, jego kult się rozszerzył na całe ówczesne chrześcijaństwo. Tradycja podaje, że przyczyniła się do tego również wizja cesarza Konstantyna na dzień przed jego zwycięską bitwą na moście Mulwijskim (312), w której to ujrzał symbol krzyża i usłyszał tajemniczy głos, że pod tym znakiem zwycięży. Posłuszny głosowi kazał wymalować symbole krzyża na tarczach swych żołnierzy i sztandarach. Od tej pory krzyż stawał się szczególnym znakiem chluby dla chrześcijan. Nim się szczególnie chlubił św. Paweł w swej misji szerzenia Ewangelii poganom pośród wielu trudności. Nim sie chlubi każdy z nas znajdując w nim m. in. sens swego cierpienia.

Krzyż w sztuce i życiu
Sztuka wczesnochrześcijańska używała monogramu, tzw. chryzmonu, wywodzącego się z dwóch pierwszych greckich liter (X i P) dla oznaczenia imienia Chrystusa. Chryzmon ten często był wieńczony palmowym wieńcem, jako symbol męczeństwa. Najstarsze przedstawienie ukrzyżowania Chrystusa znajduje się na drewnianym reliefie drzwi bazyliki sw. Sabiny w Rzymie, z ok. 430 r., choć jeszcze w VI w. dla wiernych z Narbonne (Pd. Francja) przedstawienie nagiego ukrzyżowanego Chrystusa było skandaliczne. Dlatego nałożono mu długą tunikę, a na mozaikach bizantyjskich bazyliki w Rawennie stosowano biblijne symbole, które zasłaniały wstydliwą scenę ukrzyżowania. Od IV w. można spotkać juz krzyże bez Ukrzyżowanego, ale za to bogato ozdobione szlachetnymi kamieniami i złotem (tzw. crux gemmata). Ich forma jest też różna; mówi się to o tzw. krzyżu Chrystusa, Piotra, Andrzeja, pachomiusza, etopskim, ormiańskim, jerozolimskim, itp. Nadawniejszy krzyż odnaleziiono w herkulanum, w jednym z domów zasypanego przez wulkan Wezywiusz, w 63 i 79 r.
Niemalże od samego początku znane są również znaki krzyża (sphragis, tj. pieczęcie) stosowane przez chrześcijan na oznaczenie przynależności do Chrystusa, na wzór znamion, jakimi byli naznaczani żołnierze rzymscy na ramieniu. Pierwotnie znak krzyża czyniono na czole, jako najwidoczniejszej części ciała (św. Augustyn, Hieronim); szybko stał się on znakiem rozpoznawczym chrześcijanina, którym czyniono błogosławieństwo nad ludźmi i przedmiotami, w obronie przed szatanem i innymi nieszczęściami; jego znakiem też zaczynano i kończono swe modlitwy. I tak jest do dziś. Tym znakiem Kościół błogosławi wiernych po dziś dzień na liturgii.