Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

Relikwie, relikt przeszłości czy znak życia wiarą?

Słynny dyktator faszyzującej, aczkolwiek katolickiej, powojennej Hiszpanii, generał Francisco Franco (1892-1975), miał w swojej sypialni relikwię prawego ramienia św. Teresy od Jezusa (1515-1582), jednej z największych mistyczek chrześcijaństwa. Znawcy tematu, potwierdzają, że był on gorliwym czcicielem tej świętej z XVI w., której doczesne szczątki przechowywał do śmierci w swoim pokoju. Skąd taki pomysł? Być może generał Franco przesadził trochę trzymając relikwię świętej w sypialni, ale to, że oddawał jej w ten sposób szczególną cześć nie jest obce tradycji katolicyzmu. Przyjrzyjmy się pokrótce tej praktyce oddawania czci relikwiom świętych odkrywając racje, dla których Kościół w swoim czasie zaaprobował i zdecydował się ją krzewić.

Fenomen relikwii

Zjawisko relikwii tłumaczy jej łaciński źródłosłów. Słowo reliquiae, oznacza materialne pozostałości zachowane po śmierci świętych osób, przede wszystkim kości, a także przedmioty osobiste lub te, które miały z nim jakiś kontakt. Chodzi tu o pozostałości, części fizyczne danej osoby (kości, zęby, włosy, paznokcie) lub inne rzeczy, które miały z nimi kontakt bezpośredni (szaty, modlitewnik i inne przedmioty codziennego użytku) lub pośredni (np. płótno, którym otarto część ciała zmarłego). W pierwszym przypadku mówi się o relikwiach pierwotnych, w drugim – o wtórnych. Wszystkie one zyskują na wartości dzięki świątobliwemu życiu danej osoby wskazując na źródło jej uświęcenia, Boga w Jezusie Chrystusie. Tym samym, stanowią one nie tylko widoczny ślad po danym świętym, ale przypominają jego budujący przykład życia dla wiernych, będąc widocznym świadectwem skutecznego działania łaski Bożej, wzmocniony teraz wstawiennictwem danego świętego.
Musiało upłynąć trochę czasu zanim sam Kościół przekonał się do tej formy pobożności pozwalając ludowi Bożemu czcić relikwie świętych. Na przeszkodzie stały: religia judaistyczna, z której poniekąd wywodziło się chrześcijaństwo, nie uznająca żadnych wyobrażeń Jahwe wobec politeizmu państw ościennych; pogański kult zmarłych i magiczna siła, jaka się wiązała z talizmanami, które robiono z części ich ciał; wreszcie ludzka ciekawość i psychologiczna potrzeba bardziej fizycznych znaków cudowności, w tym również uzdrowień, niż sama wiara i przykład życia świętych. Kościół jednak biorąc pod uwagę naturę ludzką, zezwolił na kult relikwii, aczkolwiek musiał wykazać czujność w zachowaniu prawidłowego kierunku tej czci.

Historyczne początki

Kult relikwii ma swój początek zaraz po ustaniu prześladowań w Cesarstwie Rzymskim, kiedy to Edykt Mediolański ogłosił chrześcijaństwo religią państwową (313). Gromadzone kości męczenników grzebane w katakumbach stały się z czasem zaczynem ich czci. Każdy chciał być pochowany blisko świętego męczennika za wiarę, do którego też ciągnęły pielgrzymki wiernych. Później nad ich grobami zaczęto wznosić świątynie, ustawiając ołtarz bezpośrednio nad grobem męczennika. Tak to „relikwia stawała się ołtarzem samego Boga” (św. Augustyn). Wzrostowi kultu relikwii sprzyjała polityka cesarzy, którzy wznosili okazałe bazyliki na grobach świętych oraz znalezienie relikwii Krzyża Świętego, w wyniku specjalnej wyprawy religijnej do Jerozolimy matki cesarza, św. Heleny. Miasta pozbawione ciał męczenników zaczęły importować relikwie, a dla ich zdobycia zaczęto dzielić ciała męczenników i handlować nimi (V w.). Tak zaczęła się era relikwii, której apogeum popularności przypada na okres średniowiecza.

Dla uchronienia relikwii przed ich całkowitą parcelacją wprowadzono relikwie wtórne, czyli surogaty relikwii. Mogło to być płótno, w które była zawinięta relikwia, materiał położony na grobie, oliwa z palących się przy grobie lamp, woda z tamtejszych miejsc, itp. Zdarzały się przypadki fałszowania relikwii, ich kradzieży, handlu, profanacji, nabywania w celach zabobonnych i magicznych, ponieważ święci uzdrawiali, wybawiali z pożarów, zarazy, a na ich relikwie przysięgano i zawierano pakty pokojowe. Znamy polski przykład wykupienia przez Bolesława Chrobrego relikwii św. Wojciecha, po jego męczeństwie, oraz pokojowy układ z Ottonem III, na jego grobie, w Gnieźnie, w 1000 r. Pojawiło się niebezpieczeństwo czczenia relikwii dla samej relikwii, a nie dla Boga.

Życie relikwii

Chcąc podkreślić prawdziwy kult Boga za pośrednictwem relikwii Stolica Apostolska wprowadziła kościelną praktykę ogłaszania świętych. Była nią kanonizacja lub beatyfikacja polegająca na uroczystym podniesieniu, elevatio, czyli ekshumacji zwłok świętego, które następnie, przenoszono na miejsce kultu (translatio) i wystawiano przy ołtarzu w celu oddania czci (depositio). Od tego momentu samo miejsce przechowywania relikwii stawało się obiektem licznych pielgrzymek, zapewniając jego dobrobyt i bogactwo, tym bardziej nawiedzane, kiedy odnotowywano tam cuda uzdrowień. To jednak znów wprowadzało niebezpieczeństwo komercjalizacji.

Wielka popularność i potrzeba relikwii sprawiły, że z czasem wyciągnięto je spod ołtarza, gdzie do tej pory spoczywały, zaczęto je parcelować i umieszczać w specjalnych naczyniach, tzw. relikwiarzach. Były one wykonane z różnego materiału i miały różny kształt, w zależności od zamożności nabywającego i wagi samego zmarłego. Miały więc kształt architektonicznej wieży, kopuły, wazy, później samej figury zmarłego, zdobne w perły, szlachetne kamienie, symbolizujące cnoty tej postaci. W przypadku poćwiartowanych części stosowano monstrancję, do której wkładano kawałek relikwii. Monstrancje te miały czasem formę rąk i głowy. Jako takie też, jedne i drugie, wystawiano na widok publiczny i obnoszono w uroczystych procesjach. Nie brakowało wystawnych ołtarzy, kaplic i konfesji katedralnych dla umieszczenia tych kosztownych relikwiarzy, czy uczczenia ich pamięci. Poszczególne stany społeczeństwa, dbające o prestiż swoich świątyń i dworów, gromadziły większe ilości relikwii, co było powodem dumy i kształtowania świadomości narodowej poszczególnych państw, np. Francji czy Niemiec. To pewnie może wyjaśniać, dlaczego generał Franco był tak przywiązany do relikwii św. Teresy z Avila, wielkiej mistyczki hiszpańskiej.

Nie ma kultu relikwii bez kultu świętych

W XV i XVI w., pod wpływem krytyki protestantyzmu, kult relikwii zmienił swe oblicze. Na ołtarzach pojawiły się przeszklone trumny ze zmumifikowanymi ciałami świętych; w przypadku natomiast braku ciała zastępowały je drewniane czy woskowe atrapy. Pomniejsze relikwie ustawiano w gablotach przy ołtarzu. Tak przetrwały one po dziś dzień.

Dzisiejszy Kościół nauczony doświadczeniem historii ostrożnie podchodzi do kultu relikwii każąc zawsze widzieć go w odpowiedniej perspektywie. Relikwie są znakiem działania uświęcającej łaski Bożej w człowieku na przestrzeni dziejów, płynącej z krzyżowej ofiary Chrystusa. Święci obecni w swych relikwiach to żywi świadkowie skutecznego działania tej łaski, przykład heroicznych cnót, które warto naśladować i dla których warto oddawać życie każdego dnia. Są to również dodatkowi orędownicy u Boga, wstawiający się w różnych ludzkich sprawach, dlatego otrzymują adekwatne poważanie w osobnym kulcie w ramach jedynego pośrednictwa zbawczego Jezusa Chrystusa. Kościół stara się podsuwać coraz to nowe przykłady tych świętych wybierając ich również z grona współczenie żyjących ludzi, by pokazać moc ich wiary i miłości. Lud wierny korzystając z tych okazji okazuje w ich relikwiach szacunek czerpiąc moc wiary z ich życia dla siebie i dla swoich bliskich.

Kodeks prawa kanonicznego o relikwiach: Kan. 1190 § 1. Nie godzi się sprzedawać relikwii. § 2. Relikwie znaczne i inne doznające wielkiej czci ze strony wiernych, nie mogą być w jakikolwiek sposób ważnie alienowane ani też na stałe przenoszone bez zezwolenia Stolicy Apostolskiej.