Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

Owoce zmartwychwstania Chrystusa w świetle orędzi wielkanocnych JP II

„W dniu zmartwychwstania – początek nowej nadziei”, tak swoje rozważania wielkanocne rozpoczął Jan Paweł II inaugurując długi dwudziestosiedemioletni pontyfikat (1978 – 2005) podczas uroczystego orędzia wielkanocnego Urbi et orbi, w 1979 r. Na samym progu tego pontyfikatu, zgodnie ze swym pierwszym programowym zawołaniem zaraz po wyborze, by nie bać się otworzyć drzwi Chrystusowi, papież przypomniał podstawową prawdę, na której opiera się cała wiara chrześcijańska i to, co ona w praktyce oznacza: Resurrexit tertia die (Zmartwychwstał trzeciego dnia), Surrexit Christus, spes mea (Zmartwychwstał Chrystus, moja nadzieja). Najpierw papież omawia fakt zmartwychwstania Chrystusa trzeciego dnia po Jego śmierci, przypominając, że zrodziła się ona ze świadectwa pierwszych naocznych świadków tego wydarzenia: „Nasza wiara powstaje z ich świadectwa, a świadectwo zrodziło się z widzenia, ze słyszenia, z bezpośredniego spotkania, z dotknięcia rąk, nóg i ze stwierdzenia przebicia”. Świadectwo tych pierwszych ludzi zrodziło się właśnie z tego faktu, że trzeciego dnia Chrystus zmartwychwstał. Słowa te pochodzą od ludzi prostych, którzy przekazali to, z czym się rzeczywiście zetknęli i czego nie dało się zmyśleć: Chrystus został ukrzyżowany za nas pod Ponckim Piłatem, umarł i został pogrzebany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstał.

„Kamień węgielny” naszej wiary i źródło radości
Na prawdzie o zmartwychwstaniu Chrystusa opiera się cała budowla naszej wiary; jest ona jej „kamieniem węgielnym”. I to jest depozyt, z którym Kościół dzieli się dziś z każdym, kto chce słuchać; najpierw z samymi chrześcijanami, a potem z wszystkimi ludźmi dobrej woli, to jest tymi, którzy szukają pokoju i obiektywnej prawdy. Kościół dzieli się tą prawdą, bo jest ona dziedzictwem całej ludzkości; dobrą nowiną, której nie można zakopać w wierzeniach i praktykach, ale którą winien objawić światu. Prawda ta jest bowiem źródłem radości. „Dzielimy się nią z radością”, pisze papież. „Jak bowiem moglibyśmy nie cieszyć się ze zwycięstwa życia nad śmiercią? Jak nie radować się ze zwycięstwa tego Chrystusa, który został umęczony za świat, przez który przeszedł dobrze czyniąc wszystkim i głosząc Ewangelię Królestwa, w którym znalazła wyraz cała pełnia odkupieńczej dobroci Boga? W niej człowiek został powołany do najwyższej godności. Jak nie radować się ze zwycięstwa, które definitywnie odnosi dobro nad złem?” Dlatego winno się za Psalmem powtarzać: „Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się nim i weselmy”. Oto dzień powszechnej nadziei, w którym wokół Zmartwychwstałego skupiają się i łączą wszystkie ludzkie cierpienia, rozczarowania, krzyże, naruszona godność ludzka, jako źródło nowej nadziei dla lepszego świata.

Dar pokoju i nadzieja świata
Pokój jest pierwszym darem Zmartwychwstałego Pana. Chrystus wchodząc do wieczernika przez zamknięte drzwi pozdrawia swoich uczniów słowami: Pokój wam. Są to pierwsze słowa Jego paschalnego orędzia. Chodzi tu o pokój, którego świat dać nie może; pokój wprowadzany przez przemianę ludzkich serc, ściśle związany z Jego przyjściem i misją; pokój sumień i serc, owoc Jego zbawiennej męki i śmierci zwieńczonej zmartwychwstaniem. Pokój ten jak widać jest cały czas wyzwaniem dla ludzkości wciąż opanowanej wielorakimi wojnami i nienawiścią. Papież wymienia miejsca konfliktów światowych niemal na całym świecie, wspominając szczególnie ludy Środkowego Wschodu, kraje Azji i Ameryki Południowej. Jak widać, wiele się tu do dziś nie zmieniło. „Tego pokoju nie będzie można osiągnąć, dopóki każdy z nas nie będzie miał świadomości, że czyni wszystko co w jego mocy, aby wszystkim ludziom zapewnione było od pierwszej chwili ich egzystencji życie godne dzieci Bożych”. Dopiero na tym tle widać, kim jest naprawdę zmartwychwstały Chrystus: nową, prawdziwą nadzieją świata. „Jakże wymowny jest dla nas ten dzień, który mówi z całą prawdą o naszym początku. Kamieniem węgielnym całego naszego budowania jest sam Chrystus. Ten kamień, odrzucony przez budujących, który Bóg opromienił światłem zmartwychwstania, złożony jest w samym fundamencie naszej wiary, nadziei i miłości. On jest pierwszą racją naszego powołania i misji, którą każdy z nas otrzymuje już na chrzcie”. Dlatego trzeba się tą prawdą o zmartwychwstaniu dzielić z innymi.

„Zostań z nami, Panie!”
„Zostań z nami Panie!”, to tytuł i motto ostatniego orędzia wielkanocnego schorowanego, umierającego już papieża, z 2005 roku. Jan Paweł II przeprowadził swoją refleksję wielkanocną w oparciu o Ewangelię sw. Łukasza (Łk 24,29), kiedy to uczniowie w drodze do Emaus zapraszali tajemniczego wędrowca, by pozostał z nimi, bo słońce chyliło się już ku zachodowi, mówiąc: „Mane nobiscum, Domine” (Zostań z nami, Panie!). Chrystus zmartwychwstał, zgodnie z obietnicą, lecz oni jeszcze o tym nie wiedzieli. Jednakże słowa wędrowca wyjaśniającego Pisma i proroków tak rozpaliły ich serca, że prosili go, by pozostał z nimi. Dopiero podczas wieczerzy rozpoznali Go na łamaniu chleba. I choć Chrystus zniknął, pozostał im przełamany chleb, a w sercu słodycz Jego słów. „Słowo i chleb Eucharystii, tajemnica i dar paschalny, pozostają przez wieki jako nieustanna pamiątka męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa!”, zauważa papież. Ten dar przechowujemy do dziś w Kościele dzieląc się z nim z każdym, kto jest otwarty w swym sumieniu na czynienie pokoju i dobra. Wezwaniem do wierności Jan Paweł II kończy swoje ostatetnie orędzie wielkanocne. „Dzisiaj, w Święto Zmartwychwstania, my także powtarzamy z wszystkimi chrześcijanami na świecie: Zostań z nami, Jezusie, ukrzyżowany i zmartwychwstały! Zostań z nami, wierny przyjacielu i pewna ostojo dla ludzkości kroczącej drogami czasu. Ty, żywe Słowo Ojca, wlej ufność i nadzieję w tych, którzy szukają prawdziwego sensu swojej egzystencji. Ty chlebie życia wiecznego, nasyć człowieka głodnego prawdy, wolności, sprawiedliwości i pokoju”.