Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

Niedziela Chrztu Pańskiego

11 stycznia 2015

Iz 42,1-4.6-7; Dz 10,34-38; Mk 1,6b-11

Niedziela Chrztu Pańskiego oficjalnie kończy celebrowanie świąt Bożego Narodzenia. Jezus ma już swoje lata dorosłe i jest gotowy podjąć się publicznej działalności, która jest związana z Jego misją zbawczą. Chrzest jest tu momentem przełomowym, w którym uzyskuje On publiczną aprobatę ze strony swego Ojca w niebie, który namaszcza Go potrzebnym Duchem Świętym. To, co we chrzcie janowym miało charakter pokutny i było ogólnym wezwaniem człowieka do nawrócenia i pokuty, zbierając niejako wszystkie istniejące ludzkie tradycje, w Chrystusie staje się znakiem nowego działania łaski Bożej, łaski dającej udział w owocach Jego męki, śmierci i zmartwychwstania, które już w niedługiej przyszłości stanie sie faktem i znakiem nowego życia. A tymczasem podczas Jego chrztu spełniają się słowa Jana Chrzciciela, który mówił, że „idzie za nim mocniejszy od niego, a on nie jest godzien, aby schylić się i rozwiązać rzemyk u jego sandałów”. Ponieważ On nie będzie tak, jak Jan chrzcił wodą, ale Duchem Świętym. W momencie bowiem Jego chrztu w Jordanie, który przyjął z rąk Jana Chrzciciela, „ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: ‘Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie’”. Zbawienie w Jezusie powoli zmierza ku swej pełni.