Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

Fakt za który się umiera

Zmartwychwstanie Chrystusa jest podstawowym faktem dającym rację bytu Kościoła i nas samych jako chrześcijan. Jednak żyjąc w środowisku nie zawsze przychylnym chrześcijaństwu musimy być świadomi i przygotowani na różne reakcje ludzi i społeczeństwa, jakie w związku z tym, się rodzą. Jedni będąc ateistami w ogóle mu zaprzeczają uważając tę prawdę za niedorzeczną; taki był casus Greków, do których św. Paweł kierował swego czasu katechezę o zmartwychwstaniu Chrystusa. Inni przeciwstawiają jej wiarę w reinkarnację, właściwą dla wielu innych religii, a popularyzowaną dziś przez współczesny ruch New Age. Natomiast chrześcijanie od samego początku za tę prawdę umierali, potwierdzając tym samym jej prawdziwość i witalną żywotność. I tak, niemal wszyscy Apostołowie utwierdzeni prawdą o zmartwychwstaniu swego Mistrza ponieśli za nią śmierć męczeńską. Pierwsi chrześcijanie byli prześladowani z tego powodu znosząc chłosty, szyderstwa i śmierć. Podobnie było w późniejszych wiekach, choć nie zawsze manifestowało się to w tak drastyczny sposób. Częściej było to umieranie duchowe w sensie poświęcenia życia za Chrystusa, co dało początek życiu mniszemu i zakonnemu; chociaż i tak, oprócz tego, zdarzały się przypadki śmierci męczeńskiej, szczególnie w krajach misyjnych. Dzisiejsze czasy nie są tu też wyjątkiem i szacuje się, że na przełomie XX/XXI wieku za wiarę w Chrystusa umarło nawet więcej chrześcijan niż w ciągu całej historii chrześcijaństwa. Czym jest ta prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa, skoro się za nią umiera?

Zmartwychwstanie potwierdza zbawienie
Za pytaniem o zmartwychwstaniu Chrystusa kryje się szersza prawda związana z odkupieniem ludzkości z niewoli grzechu. Zmartwychwstanie miało być w opinii samego Jezusa, podpartej przekonaniem części tradycji żydowskiej utwierdzonej w proroctwach ST, potwierdzeniem i dopełnieniem prawdy o Jego zbawczej męcę i śmierci. Jezus nie raz o tym wspominał swoim apostołom i tak je przedstawiał w swoich przypowieściach. Poprzez swoje zmartwychwstanie pokazał, że jest ponad śmiercią, tzn. że jest jej Panem, czyli zbawiającym i skutecznym Bogiem. Dzięki aktowi swej zbawczej męki i śmierci potwierdzonej chwalebnym zmartwychwstaniem, Jezus objawił się ostatecznie jako Bóg - Zbawiciel, Pan życia i zwycięzca śmierci. Zmartwychwstanie Chrystusa jest tym samym gwarancją zmartwychwstania wszystkich ludzi wyzwolonych przez Niego z więzów śmierci wiecznej. Oczywiście dokona się ono w nowym ciele na wzór zmartwychwstałego ciała Chrystusa podczas ostatecznego Jego przyjścia w Paruzji. Jednakże fakt zmartwychwstania Chrystusa już dziś obwieszcza to zwycięstwo nad śmiercią ukazując Go w pełni jako Boga, Zbawcę i Pana. Dopiero tak rozumiana prawda o zmartwychwstaniu pozwala zrozumieć Jego odkupieńczy akt dokonany przez mękę i śmierć krzyżową. Aż dziwnie na tym tle brzmi przekonanie protestantów, podkreślających bardziej odkupieńczy akt Chrystusa na krzyżu, bez odpowiedniego docenienia tu roli Jego zmartwychwstania. Podkreślenie jednak znaczenia zmartwychwstania Chrystusa jako potwierdzenia Jego dzieła zbawczego jest zgodne z historyczną postawą Apostołów, którzy dopiero w świetle tego zmartwychwstania zrozumieli Jego misję zbawczą stając się gotowi ponieść za nią śmierć.

Świadectwo apostołów
Rzeczywiście, uczniowie Chrystusa dopiero z perspektywy zmartwychwstania swego Mistrza zrozumieli Jego misję zbawczą na krzyżu, przekonując się również co do Jego Boskiej tożsamości i posłannictwa. Zastanawia postawa apostołów zaraz po pojmaniu Jezusa i potem po Jego śmierci krzyżowej, kiedy to wszyscy oni się rozpierzchli i ukrywali przed żydami z obawy o swe życie. Widzimy ich za zamkniętymi drzwiami w Wieczerniku, kiedy zmartwychwstały Chrystus przychodził do nich z posłaniem pokoju i nakazem misji ewangelizacyjnej. Cieszyli się gdy Go widzieli i dopiero wtedy otwierały im się oczy, bo rozpoznawali nauczanie swego Mistrza sprzed Jego śmierci, widząc je teraz coraz jaśniej w świetle zmartwychwstania. Co więcej, nie tylko Go rozpoznawali, ale stawali się coraz bardziej dojrzali do tego, by wkrótce oddać za Niego życie. I tak się stało, po Zesłaniu Ducha Świętego, będąc już na tyle umocnieni z Wysoka, wszyscy z wyjątkiem Jana Apostoła, oddali życie za prawdę o zbawczym posłaniu Mistrza potwierdzonym Jego zmartwychwstaniem. Jan, z kolei, z tej samej przyczyny, musiał przebywać na wygnaniu na wyspie Patmos, gdzie dokonał swego żywota. Jest to tym bardziej zastanawiające, że ci sami apostołowie wcale nie byli tak skorzy umierać za Jezusa zaraz po Jego pojmaniu, tym bardziej po Jego śmierci na krzyżu. Zmartwychwstanie dopiero zmieniło ich punkt widzenia i przyczyniło się do ich decyzji poświęcenia swego życia dla Jezusa i Jego misji zbawczej. Gdyby nie było faktu zmartwychwstania nikt by nie umierał za Jezusa, bo w imię czego? Nie umiera się za zmyśloną opowiastkę, baśń lub legendę. Tymczasem dopiero ten fakt zmienił całkowicie losy apostołów rodząc Kościół, jako instytucję zbawczą Chrystusa.

Świadectwo Kościoła
Z tego samego powodu zmartwychwstania Chrystusa pierwsi chrześcijanie nie wahali się oddawać swego życia za wiarę. Sprzyjające ku temu warunki prześladowań w Cesarstwie Rzymskim, jakie panowały w trzech pierwszych wiekach, były okazją męczeństwa wielu chrześcijan. Męczenników tych oraz miejsca z nimi związane otaczano w pierwotnym chrześcijaństwie powszechnym kultem i szacunkiem, uważając zresztą męczeństwo za najlepszą formę świadectwa o Chrystusie zmartwychwstałym obecnym teraz w Jego Kościele. Nic dziwnego, że łacińskie słowo martyr (męczennik) oznaczało dokładnie świadka Chrystusa. Takimi świadkami byli umierający za Niego apostołowie; takimi świadkami byli męczennicy pierwotnego Kościoła; takimi świadkami od tamtej pory do dziś są wyznawcy Chrystusa umierający za swą wiarę na przestrzeni całej historii Kościoła. Po okresie prześladowań sposobem tego świadectwa o Chrystusie była i jest zdolność życia Jego nauką, czyli sposób uświęcenia się mocą Jego Ducha obecnego w Kościele. Byli to z początku pustelnicy, potem mnisi i zakonnicy wielu zgromadzeń, jakie na przestrzeni dziejów Kościoła się pojawiły. To poświęcenie życia dla Jezusa w Jego Kościele jest dziś wiarygodnym sprawdzianem wiary w zmartwychwstanie Chrystusa każdego chrześcijanina, bez względu na to czy jest on męczennikiem fizycznym, czy duchowym. Umierając każdego dnia dla grzechu poprzez uświęcającą moc łaski Chrystusowej, są oni w świecie znakiem i świadectwem zmartwychwstania swego Mistrza oraz życia wiecznego.
(Katolik, Kwiecień 2012, s. 9)