Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

4 Niedziela Wielkiego Postu

3 kwietnia 2011

1 Sam 16,1b.6-7.10-13a; Ef 5,8-14; J 9,1-41

Dzisiejsza Ewangelia porusza problem osobistej odpowiedzialności każdego człowieka za swoje czyny. Nie można karać ludzi za grzechy ich rodowych poprzedników, bowiem każdy z osobna będzie zdawał sprawozdanie ze swego postępowania. Jeżeli natomiast ktoś rodzi się z pewnymi brakami fizycznymi, co było w owym czasie znakiem kary Bożej, widać Pan Bóg przewidział mu specjalną misję związaną z jego defektem. Mniej więcej w takim tonie odpowiada Jezus pytającym go uczniom: „Kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on, czy jego rodzice?” Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże”. Jezus jawi się tu, jako Ten, który jest źródłem łaski i światłości dla świata pogrążonego w ciemnościach grzechu, źródłem jego ożywienia i uzdrowienia, okazanego właśnie na przykładzie niewidomego od urodzenia. Bóg patrzy przede wszystkim w pokorne i czyste serce.