Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

33 niedziela zwykła

13 listopada 2016

Ma 3,19-20; 2 Tes 3,7-12; Łk 21,5-19
Fakt zbawczej śmierci i zmartwychwstania Chrystusa daje chrześcijaninowi w Kościele nowy fundament wiary i nadziei w życie wieczne, dlatego nie straszne mu są głosy wieszczące apokaliptyczny koniec świata. Wie on bowiem, z całym Kościołem, że wszystko jest w rękach sprawiedliwego i miłosiernego Boga. Dzisiejsze czytania w atmosferze końca roku liturgicznego ukazują znaki końca czasów, które w rzeczywistości mają miejsce w każdym wieku i są dla ludzi wskazówką, że nasze życie się kiedyś zakończy z chwilą naszej śmierci i że trzeba będzie zdać z niego egzamin. Dla chrześcijanina, który wyciąga pozytywne wnioski ze swoich porażek i upadków i stara się żyć każdego dnia zgodnie z wolą Boża, naśladując w tym Chrystusa, koniec czasów nie winien być dniem przerażenia, dies irae, ale dniem ujrzenia wreszcie sprawiedliwości Bożej: „Oto nadchodzi dzień palący jak piec, czytamy w proroctwie Malachiasza, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego promieniach”. Właśnie wtedy „Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie” (refren psalmu responsoryjnego), z perspektywy Bożego miłosierdzia ukazanego w Chrystusowym krzyżu. I tak jak, zgodnie z zapowiedzią Jezusa, przyszedł czas zburzenia świątyni jerozolimskiej, a z nią wielkich przewrotów, wojen i kataklizmów, podobnie będzie na końcu czasów. Winniśmy wtedy ze spokojem i czystym sumieniem wyczekiwać sądu Bożego stosujc się do Chrystusowych wskazówek: „Strzeżcie się, by was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: ‘Ja jestem’ oraz ‘nadszedł czas’. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach”. Podczas prześladowań z powodu Jezusa „postanówcie sobie w sercu nie obmyslać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nię będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić”, mimo że wydawać nas będą nawet nasi rodzice i krewni. „Włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytwałość ocalicie wasze życie”.