Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

30. niedziela zwykła

28 października 2012

Jer 31,7-9; Hbr 5,1-6; Mk 10,46-52
Na Bartymeuszu, bohaterze dzisiejszej ewangelii, spełniają się słowa proroka Jeremiasza nawołującego rozproszony naród Izraela do powrotu do ojczyzny, w imię Boga, „Ojca dla Izraela”. „Pan bowiem wybawił swój lud, resztę Izraela”, sprowadzając go z krańców ziemi. „Są wśród nich niewidomi i dotknięci kalectwem”, więc i niewidomy żebrak Bartymeusz. W świetle całej działalności Jezusa można się domyślać, że to właśnie ci wszyscy biedacy, poszkodowani na ciele i duszy, należą do tej grupy „reszty Izraela”, którą chce na nowo przygarnąć Jezus i przyprowadzić do swej owczarni. Ci wszyscy mają przystęp do Jezusa, kiedy będą stale wzywać Jego imienia, widząc w Nim swego zbawcę, Syna Dawida. Właśnie te słowa wywołały w Jezusie zwrot, prowokując litościwą interwencję, w wyniku czego Bartymeusz odzyskał wzrok. Przesłanie dzisiejszej ewangelii jest wyraźne: wszyscy ślepi tego świata, poszkodowani na ciele i duszy, zagubieni i zmęczeni codziennością, winni w Jezusie rozpoznać Mesjasza, by uzyskać przejrzenie, by zacząć widzieć wszystko w prawdziwej perspektywie.