Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

3. niedziela wielkiego postu

23 marca 2014

Wyj 17,3-7; Rz 5,1-2.5-8; J 4,5-42
Po Abrahamie, Mojżesz jest następną figurą Chrystusa, który jawi się dziś jako źródło wody żywej, Boski sens ludzkiej egzystencji. Jezus, Syn Boga żywego, jest źródłem naszego zbawienia, które dokona się na krzyżu. Jest odpowiedzią na nasze wszelkie pytania, bolączki i skargi. Mojżesz, będąc posłuszny woli Bożej, potrafił wyprowadzić ze skały wodę na pustyni, by zaspokoić pragnienie zbuntowanych tysięcznych rzesz Izraelitów. Jezus Chrystus, będąc posłuszny woli Bożej, ze skały, w którą był wbity Jego krzyż, stanie się źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu; prawdziwą głęboką studnią, która z racji Jego Boskości nigdy nie wyschnie. Chrystus czyni to za wszystkich grzeszników, okazując w ten sposób miłość Bożą w stosunku do każdego. Ten kto uwierzy ma dostęp do tego źródła bez względu na jego pochodzenie, bowiem mimo iż „zbawienia bierze początek od Żydów”, w Chrystusie wszyscy zaczną „oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie”. Obrazuje to bardzo dobitnie dzisiejsza ewangeliczna samarytanka: po pierwsze, dlatego że należała do nie liczącej się w patriarchalnym środowisku semickim kobiet, po drugie, że była grzesznicą spoza narodu wybranego. Bóg w Chrystusie właśnie przede wszystkim dla takich ludzi jest źródłem wody żywej.