Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

29 niedziela zwykła

21 października 2018

Iz 53,10-11; Hbr 4,14-16; Mk 10,35-45
Zapowiedź męki krzyżowej Mesjasza było czymś znanym w proroctwach Starego Testamentu, o czym świadczy dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi proroka Izajasza. Oczywiście mainstreamowy nurt reprezentowany przez przywódców religijnych Izraela nie przyjmował tej wersji zbawczej. W ich mniemaniu Mesjasz, który przyjdzie, będzie przewodzić wojskom niebieskim, które wytną mieczem wszystkich wrogów Izraela, a szczególnie najeźdźczych Rzymian, i rozpocznie się panowanie królestwa Bożego. Taki musiał być też pogląd uczniów Chrystusa, którzy wzrastali w tym religijnym środowisku. Widać to na przykładzie uczniów Zebedeusza, którzy chcieli zająć pierwsze miejsca w nowo tworzonym przez Jezusa Królestwie Bożym. Reakcja pozostałych uczniów zdaje się potwierdzać, że wszyscy kierowali się podobnymi poglądami. Każdy z nich widział przyszłe Królestwo Jezusa na wzór królestw ziemskich, gdzie jedno zostanie zastąpione następnym metodą siłową, a potem zaczną być rozdawane stanowiska ministerialne. Jezus jednak zaczął realizować mniej popularną drogę zbawczą opisaną też przez proroków: śmierć na krzyżu. I dopiero z perspektywy tego krzyża będą rozdawane przez Jego Ojca wszystkie miejsca w Jego królestwie. Dowiadujemy się o tym przy okazji odpowiedzi Jezusa na oczekiwania Jego apostołów. Swoją drogę krzyżową Jezus nazywa „kielichem” i „chrztem” we krwi, a uczestnictwo każdego w tym Królestwie „piciem z Jego kielicha”, albo „przyjęciem Jego chrztu”. Nieświadoma rzeczy pozytywna odpowiedź uczniów, że mogą pić z kielicha Chrystusa i przyjąć Jego chrzest staje się swoistym proroctwem odnośnie ich męczeństwa w przyszłości. Ostatecznie to pokorna służba innym, aż do męczeństwa (oddania życia dla szerzenia królestwa Bożego), staje sie swoistym kryterium przydzelania miejsc w tym Królestwie. Potwierdzają to słowa samego Jezusa: „Kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”.