Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

28. niedziela zwykła

14 października 2012

Mdr 7,7-11; Hbr 4,12-13; Mk 10,17-30
„Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Z takim pytaniem przybiega dziś człowiek do Chrystusa, chcąc otrzymać receptę na dobrze spełnione życie. Dobrze jest zdać sobie sprawę, że to właśnie Jezus, Syn Boga żywego, ma tę wiedzę, która może nas zbawić dając życie wieczne. Tylko Bóg jest dobry, pada odpowiedź, bo On jest samą dobrocią, i to powinno być źródłem naszej mądrości: w Nim szukać spełnienia swego życia. Wyczula nas na to dzisiejsze pierwsze czytanie, wskazując na mądrość Bożą, z którą należy wiązać całe swoje życie. List do Hebrajczyków wskazuje tu na Słowo Boże, które jest „żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca”. Dobroć Boga jest zagwarantowana w przestrzeganiu przykazań, mądrości, która prowadzi do źródła Bożego. Jezus posuwa się jeszcze dalej zachęcając do zachowywania ewangelicznego ubóstwa. To jest coś, co wyróżnia ucznia Chrystusa i staje się już widocznym znakiem Królestwa Bożego. Jak widać, Kościół dobrze zrozumiał przesłanie swego Mistrza, powołując zgromadzenia zakonne krzewiące rady ewangeliczne.