Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

2 niedziela zwykła B

14 stycznia 2018

1 Sam 3,3b-10.19; 1 Kor 6,13c-15a.17-20; J 35-42
Czytania dzisiejszej niedzieli podają nam przykłady powołania do służby Bożej i sposoby jego odczytania. Powołanie proroka Samuela jest wzorcowe, bo pokazuje jak ważne jest środowisko, w którym wzrasta przyszły sługa Boży. Było to środowisko świątynne, gdzie ważny jest przykład życia i oddania kapłanów, a przede wszystkim działająca łaska Boża, która w swoim czasie daje o sobie znać w postaci głosu sumienia. To właśnie to środowisko świątynne ukształtowało przyszłego proroka Izraela na wielkiego męża stanu i sługę Bożego. Troszkę inaczej kształtowało się powołanie Apostołów wezwanych przez Jezusa w różnych momentach i sytuacjach ich życia. Pierwszymi powołanymi byli dwaj uczniowie (Andrzej i jego brat Piotr) wychowani pod kuratelą Jana Chrzciciela, którzy usłyszawszy o Jezusie i otrzymawszy zaproszenie do pójscia za Nim, zdecydowali się pozostać z nowym Mistrzem na stałe. Ciekawa i pełna pokory jest postawa samego Jana Chrzciciela, który zauważył, że skoro on sam nie może już więcej dać swoim uczniom z przykładu i formacji duchowej, pozwala im pójsć za Jezusem, by ci mogli wzrastać u źródła ich uświęcenia. Na tych przykładach widać, jak ważnym krokiem w historii Kościoła w XV wieku było zakładanie seminariów duchownych i jak istotnym było i jest przebywanie dzieci i młodzieży w środowisku kościelnym, w postaci służenia przy ołtarzu czy tworzenia duszpasterskich grup młodzieżowych, by mogły one zaznajomić się ze służbą Bożą i ewentualnie w odpowiednim czasie odpowiedzieć na głos powołania Bożego. Jak widać, najlepszą gwarancją powołań kapłańskich jest przebywanie blisko Jezusa od samego początku życia, dlatego tak ważne jest wzrastanie w środowisku religijnym. Tu należy podkreślić rolę domów rodzinnych pielęgnujących codzienną modlitwę i praktykę cnót chrześcijańskich. Św. Paweł dodaje też pracę duchową właściwą dla każdego chrześcijanina, tym bardziej dla każdego przyszłego kandydata, w której czystość myśli i ciała odgrywa wiodącą rolę w prawidłowym ukierunkowaniu powołania: „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele”. Trzymanie się tego kierunku duchowego gwarantuje większą ilość powołań kapłańskich i lepszą ich jakość. Dobrze jest o tym pamiętać w dzisiejszym świecie, w którym wyraźnie brakuje powołań do służby Bożej.