Ja Katolik
Teologia zwykłego zjadacza chleba

2 niedziela Wielkiego Postu

12 marca 2017

Rdz 12,1-4a; 1 Tym 1,8b-10; Mt 17,1-9
Po wyjściu na pustynię za przykładem Jezusa, który pokonuje pokusy tego świata tak bardzo nękające nas każdego dnia, Kościół podsuwa dziś czytania dające nam więcej światła, by wytrwać w wielkopostnej drodze naszych postanowień. Co roku, w drugą niedzielę Wielkiego Postu, przedkłada Ewangelię o przemienieniu Jezusa na górze w obecności trzech zaufanych uczniów, którzy już niedługo odegrają ważną rolę w dziejach pierwotnego chrześcijaństwa. Wydarzenie przemienienia Jezusa na górze ma miejsce w towarzystwie dwóch kluczowych figur działania Boga Jahwe w historii Izraela: Mojżesza, który reprezentuje starotestamentalne Prawo Boże i podstawę przymierza Boga ze swym ludem, oraz Eliasza, który zbiera wszystkie proroctwa ST wskazujące na Jezusa jako zapowiadanego Mesjasza. Obecność z kolei trzech świadków Nowego Testamentu ma za zadanie potwierdzić zaistniały fakt, by przekazać jego posłanie Kościołowi, że w Jezusie Chrystusie dokonuje się wypełnianie wszystkich obietnic Bożych: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. I to jest właśnie to światło potrzebne nam w okresie wielkopostnych postanowień i wyrzeczeń, by umocnieni łaską ze wspomnianej góry pokon(yw)ać z Jezusem pokusy tego świata. Trzeba więc „wstać i nie lękać się”, tylko będąc wpatrzonym w Mistrza iść naprzód, jak mówi św. Paweł: „brać udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii”, albo jak uczynił Abraham ufając Bogu: wyszedł ze swej ziemi i poszedł tam, gdzie Bóg go skierował, obiecując mu swoje błogosławieństwo, czyli stałą obecność. Czyż nie tego nam najbardziej potrzeba?